Mikołajkowe niespodzianki

Mikołajkowe niespodziankiŚwięta już za pasem. Jest to czas radości i wzajemnego obdarowywania się drobnymi upominkami. Kultywowanie tradycji obchodzenia Mikołajek jest niezwykle atrakcyjne zwłaszcza dla najmłodszych członków rodzin.

Dzieciaki z utęsknieniem wypatrują sań zaprzężonych w renifery koniecznie z czerwonymi nosami. Dodatkowo atmosfera panująca w sklepach czy na ulicach potęguję emocjonalność i nastrój towarzyszący temu świętu. W galeriach handlowych bardzo popularne jest urządzanie dla dzieci i młodzieży konkursów w świątecznym klimacie. Sklepy ozdabiane są przeróżnymi lampkami czy bombkami.

Bez niego nie ma Świąt

Największą atrakcją jest oczywiście sam Mikołaj. Sympatycznie wyglądający brodaty pan w czerwonym stroju wysłuchuje próśb wielu dzieciaków, bo nieodłącznym elementem Mikołajek są prezenty. Każdy szkrab ma swoją listę marzeń. Czasem są to zabawki czasem piesek czy inne upragnione zwierzątko. Na pewno każdy w dzieciństwie chciał odkryć kto jest tym starszym panem w czerwonym kubraczku, który wchodzi przez komin i jeździ saniami z reniferami, a służą mu elfi pomocnicy. Popularnym sposobem było czyhanie na staruszka pod osłoną nocy. Bo skoro miały być prezenty to musiał być jeszcze jeden ważny element – list do Świętego Mikołaja.

Jak wysłać list?

Młodsze dzieci rysowały co chciały otrzymać, starsze skrzętnie zapisywały i zostawał tylko problem jak wysłać list do Świętego? Wszakże pocztą do jego zimowej krainy jest bardzo daleko! Tutaj z pomocą przychodzili rodzice. Sugerowali, że wystarczy zostawić list w widocznym miejscu, do tego dołożyć szklankę gorącego mleka i talerz ciastek, bo przecież Mikołaj będzie zmęczony bo długiej podróży i czekać, a najlepiej to kłaść się spać. Dzieciaki zastawiały pułapki, próbowały czatować, ale większość szybciutko zasypiała i na tym ich polowanie na Świętego się kończyło. Jeśli jakiś dociekliwy mały detektyw podejrzał, że rodzice coś kręcą przy ich drogocennym liście, wszystko zależało od ich kreatywności, o ile chcieli podtrzymywać wiarę w przychodzenie Mikołaja wśród swych pociech. Zawsze można było spróbować przekonać dzieci, że jest się tajnym pomocnikiem Mikołaja, bo przecież ma on wiele milionów dzieciaków na całym świecie do odwiedzenia i czasem trzeba mu pomóc. Abstrahując od tego, czy wiara ta została podtrzymana czy nie – moc Mikołajek i ich atmosfera jest niepowtarzalna.

Podobne wpisy: